Kocham koty. wiedzą o tym znajomi i rodzina.
Słodkie mruczki domowe, maluchy miauczące od rana do nocy, dzikie kocury podchodzące pod balkon i cierpliwie czekające na smakołyk, wielkie koty: lwy, pantery, tygrysy. Spytacie dlaczemu?
Bo mnie fascynują. bo chodzą własnymi ścieżkami, bo przepięknie mruczą kocie kołysanki. bo mają cudne oczy i mięciutką sierść /jestem alergikiem ale miłość do sierściuchów jest silniejsza/. bo są bardzo przyjacielskie i towarzyskie, bo dają ciepło i moc energii. Bo są. Po prostu są.
Lubię je rysować. więc?...rysuję :)